opony, sprzedaż opon, opony zimowe, opony letnie
Opony zimowe ratują życie. Z taki hasłem promocyjnym rusza akcja zmiany opon letnich na zimowe. Sprzedaż opon z roku na rok wzrasta, co jest pozytywnym symptomem poprawiającym bezpieczeństwo na drodze.
Co istotne to to, że opony kupowane przez klientów w większym stopniu są to opony zimowe nowe. Sprzedaż opon wzrasta średnio, co rok o 10 – 15 %. Firmy zacierają ręce, klienci się cieszą a ministerstwo zdrowia popiera każdą taką akcję.
Kupując opony zimowe szczególnie używane należy zwrócić uwagę na to czy opony te nie SA nalewane. Sprzedaż opon takich jest już prawie znikoma, ale zdarza się jeszcze czasami. SA to opony bardzo niebezpieczne, ponieważ łatwo ulęgają odkształceniom, przez co może dojść do wybuch takie opony. Gdy odbędzie się to przy większej prędkości może być to bardzo niebezpieczne. Sprzedaż opon nalewanych nie cieszy się już prawie żadnym zainteresowaniem, kupują je już tylko klienci wprowadzeni w błąd. Opony zimowe nalewane bardzo łatwo można rozpoznać. Nalewana nowa guma na stary bieżnik odznacza się widocznym rantem. Więc w prowadzenie w błąd klienta w miarę zorientowanego jest trudne. Ogólnie opony zimowe mogłyby mieć większą sprzedaż, ale komplet nowych opon do średniej klasy auta to wydatek rzędu 700 – 800 zł. Nie wszystkich stać na to i dlatego jeszcze duża część kierowców używa w zimie opony letnie. Rozumiemy jeszcze kierowców rzadko poruszających się po drodze, ale gdy zawodowi kierowcy jeżdżą na używanych oponach letnich w zimie to jest to nie pojęte.
